Pierwszy dzień pracy. Nowa szkoła, setki uczniów, dziesiątki nauczycieli, dokumentacja, procedury, rodzice, wychowawcy, opinie, orzeczenia, spotkania i pytania, na które — przynajmniej na początku — nie zawsze zna się odpowiedź.
Dla osoby, która dopiero skończyła studia i rozpoczyna pierwszą pracę jako psycholog szkolny, może to być bardzo przytłaczające.
Szczególnie kiedy trafia się do dużej szkoły liczącej kilkuset uczniów, a wokół pracują nauczyciele posiadający kilkanaście lub kilkadziesiąt lat doświadczenia.
Pojawiają się wtedy myśli:
„Czy ja sobie poradzę?”
„Od czego właściwie mam zacząć?”
„Czy powinnam już to wiedzieć?”
„Co należy do moich obowiązków?”
„Jak mam pomóc tylu uczniom?”
Jeżeli właśnie zaczynasz pracę jako psycholog szkolny i czujesz podobnie, warto przede wszystkim uporządkować swoją rolę.
Nie musisz w pierwszym tygodniu znać odpowiedzi na każde pytanie.
Musisz natomiast wiedzieć, gdzie tej odpowiedzi szukać.
To jedna z najważniejszych rzeczy, o których warto pamiętać już na początku pracy.
Psycholog jest częścią szkolnego systemu pomocy psychologiczno-pedagogicznej, ale nie jest jedyną osobą odpowiedzialną za wszystkie problemy uczniów.
Pomoc psychologiczno-pedagogiczna jest realizowana we współpracy m.in. z nauczycielami, wychowawcami, innymi specjalistami, rodzicami oraz poradniami psychologiczno-pedagogicznymi.
To również dyrektor szkoły odpowiada za organizację pomocy psychologiczno-pedagogicznej.
Psycholog nie powinien więc stawać się osobą, do której automatycznie przekazywany jest każdy problem wychowawczy występujący w szkole.
Zakres pracy psychologa szkolnego jest szeroki.
Obejmuje między innymi:
Już sama ta lista pokazuje, dlaczego na początku można mieć wrażenie ogromu obowiązków.
Nie oznacza jednak, że wszystkie te zadania trzeba realizować jednocześnie i wobec każdego ucznia.
Jednym z pierwszych błędów początkującego specjalisty może być próba stworzenia od razu ogromnej liczby zajęć, warsztatów, konsultacji i programów.
Najpierw poznaj szkołę.
Sprawdź:
Dopiero później planuj większe działania.
Nie musisz rozpoczynać pracy od tworzenia trzydziestostronicowego planu.
Znacznie ważniejsze jest poznanie środowiska, w którym będziesz pracować.
Ustal przede wszystkim:
Jeżeli nie wiesz, jak coś wygląda w danej placówce — pytaj.
Każda szkoła ma swoją specyfikę.
Jeżeli w szkole pracują pedagog, pedagog specjalny, logopeda, terapeuta pedagogiczny czy inni specjaliści, bardzo szybko ustalcie zasady współpracy.
Podzielcie się informacjami.
Ustalcie, kto prowadzi poszczególne sprawy.
To pozwoli uniknąć sytuacji, w której kilka osób równocześnie zajmuje się tym samym problemem albo — przeciwnie — wszyscy są przekonani, że zajmuje się nim ktoś inny.
Nie próbuj przeczytać wszystkiego jednego dnia.
Zacznij od dokumentów, które faktycznie będą potrzebne w codziennej pracy.
Warto zapoznać się między innymi z:
Stwórz sobie również własną listę dokumentów i procedur, do których będziesz regularnie wracać.
Nie chodzi o to, żeby wszystko zapamiętać.
Chodzi o to, żeby wiedzieć, gdzie znajduje się potrzebna informacja.
W dużej szkole jest to po prostu nierealne.
Psycholog szkolny nie musi znać osobiście każdego dziecka.
Na początku warto skoncentrować się przede wszystkim na uczniach:
Z czasem będziesz poznawać kolejne klasy i uczniów.
Przy kilkuset uczniach bardzo szybko może pojawić się problem nie tyle z samą pomocą, ile z organizacją informacji.
Dlatego od początku warto stworzyć system pracy.
Możesz podzielić sprawy przykładowo na:
PILNE
Sytuacje kryzysowe, bezpieczeństwo dziecka, przemoc, podejrzenie krzywdzenia, zagrożenie zdrowia lub życia.
DO REALIZACJI
Zaplanowane konsultacje, obserwacje, rozmowy z rodzicami, spotkania z wychowawcami.
DO MONITOROWANIA
Uczniowie, których sytuacja nie wymaga natychmiastowej interwencji, ale należy do niej wrócić.
ZAKOŃCZONE
Sprawy, w których podjęto zaplanowane działania i które na danym etapie nie wymagają dalszej interwencji.
Oczywiście wszystkie informacje dotyczące uczniów muszą być przechowywane i przetwarzane zgodnie z obowiązującymi zasadami ochrony danych i dokumentacji szkolnej.
To szczególnie ważny temat dla młodych psychologów.
Kiedy większość nauczycieli jest znacznie starsza i bardziej doświadczona zawodowo, łatwo zacząć traktować siebie jak osobę stojącą niżej w szkolnej hierarchii.
Tymczasem psycholog i nauczyciel mają po prostu inne kompetencje.
Doświadczony wychowawca może doskonale znać swoją klasę.
Ty możesz natomiast spojrzeć na problem z perspektywy psychologicznej.
Jedna wiedza nie wyklucza drugiej.
Najlepiej działa współpraca.
Zamiast:
„Jestem nowa, więc pewnie Pani wie lepiej”
lepiej powiedzieć:
„Chciałabym najpierw zebrać więcej informacji o sytuacji ucznia. Porozmawiam z nim i wrócimy do tematu.”
Albo:
„Nie chcę udzielać odpowiedzi bez sprawdzenia tej kwestii. Zweryfikuję ją i dam znać.”
To nie jest oznaka braku kompetencji.
To profesjonalne zachowanie.
W wielu szkołach może pojawić się pokusa:
uczeń przeszkadza na lekcji → idzie do psychologa,
uczeń nie chce pracować → idzie do psychologa,
uczeń pokłócił się z nauczycielem → idzie do psychologa,
uczeń dostał uwagę → idzie do psychologa.
Gabinet psychologa nie powinien jednak pełnić funkcji miejsca, do którego odsyła się ucznia za każdym razem, gdy pojawia się problem podczas lekcji.
Oczywiście zachowanie ucznia może być sygnałem poważniejszych trudności i wtedy wsparcie psychologa jest potrzebne.
Warto jednak najpierw odpowiedzieć na pytanie:
Dlaczego psycholog ma zająć się właśnie tą sytuacją?
Świeżo po studiach można mieć przekonanie, że zadawanie pytań ujawnia brak doświadczenia.
W rzeczywistości znacznie bardziej niebezpieczne jest podejmowanie decyzji mimo braku pewności.
Korzystaj ze wsparcia:
Szczególnie w trudnych przypadkach nie warto zostawać samemu z decyzją.
Już od pierwszych tygodni warto tworzyć własny zestaw materiałów.
Mogą się w nim znaleźć:
Po kilku miesiącach taka baza potrafi oszczędzić ogromną ilość czasu.
To bardzo ważna lekcja.
Psycholog szkolny może wspierać.
Może zauważać problemy.
Może rozmawiać.
Może interweniować.
Może kierować do odpowiednich specjalistów.
Może współpracować z rodziną.
Nie jest jednak w stanie usunąć wszystkich problemów występujących w życiu kilkuset dzieci.
Część trudności wymaga specjalistycznej diagnozy lub terapii poza szkołą.
Czasami potrzebna jest pomoc poradni.
Czasami psychiatry.
Czasami ośrodka pomocy społecznej.
Czasami sądu rodzinnego lub innych instytucji.
Umiejętność rozpoznania granicy własnych kompetencji jest częścią profesjonalizmu.
Możesz zastosować prosty schemat:
Nie podejmuj decyzji pod presją tylko dlatego, że ktoś oczekuje natychmiastowej odpowiedzi.
Porozmawiaj z uczniem, wychowawcą lub rodzicem — zależnie od sytuacji.
Sprawdź przede wszystkim, czy istnieje zagrożenie dla zdrowia, życia lub bezpieczeństwa dziecka.
W sytuacjach wymagających określonego sposobu działania nie polegaj wyłącznie na pamięci.
Jeżeli sytuacja przekracza Twoje doświadczenie, skorzystaj ze wsparcia innych specjalistów.
Dobra dokumentacja pozwala uporządkować sprawę i odtworzyć przebieg podejmowanych działań.
Jeżeli nie wiesz, od czego zacząć, pierwsze tygodnie możesz potraktować jako okres poznawania szkoły.
Poznaj dyrekcję, specjalistów, procedury oraz sposób organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej.
Zapoznaj się z uczniami wymagającymi szczególnego wsparcia i porozmawiaj z wychowawcami.
Zidentyfikuj najczęściej występujące problemy oraz potrzeby poszczególnych klas.
Na podstawie zebranych informacji zaplanuj działania indywidualne, grupowe, profilaktyczne oraz współpracę z nauczycielami i rodzicami.
Nie oznacza to oczywiście, że przez pierwszy miesiąc nie udzielasz pomocy.
Sprawy pilne realizujesz od razu.
Chodzi jedynie o to, żeby nie próbować od pierwszego dnia stworzyć kompletnego systemu działania bez poznania szkoły.
Pierwsza praca praktycznie zawsze wiąże się z konfrontacją wiedzy akademickiej z rzeczywistością.
Studia dają podstawy.
Doświadczenie zawodowe pojawia się dopiero podczas pracy.
Za rok wiele sytuacji, które dzisiaj wydają się trudne, będzie dla Ciebie codziennością.
Za kilka lat być może to właśnie do Ciebie przyjdzie nowy psycholog i zapyta:
„Jak Ty sobie z tym wszystkim radzisz?”
Dlatego nie oczekuj od siebie dziesięciu lat doświadczenia po kilku tygodniach pracy.
Jednocześnie ucz się, sprawdzaj, konsultuj i rozwijaj swoje kompetencje.
To znacznie ważniejsze niż udawanie, że zna się odpowiedź na wszystko.
Na koniec warto powiedzieć o czymś, o czym często się zapomina.
Psycholog jest osobą pomagającą innym, ale nadal pozostaje człowiekiem.
Codzienny kontakt z kryzysami, problemami rodzinnymi, przemocą, trudnościami emocjonalnymi uczniów czy konfliktami może być obciążający.
Dbaj więc również o własne granice.
Nie zabieraj każdej historii do domu.
Nie próbuj być dostępny przez całą dobę.
Szukaj możliwości konsultacji i superwizji.
Rozmawiaj z innymi specjalistami.
Oddzielaj pracę od życia prywatnego.
Dbanie o siebie nie oznacza mniejszego zaangażowania w pomoc uczniom.
Pozwala pomagać im dłużej i skuteczniej.
Jeżeli właśnie rozpoczęłaś lub rozpocząłeś pracę jako psycholog szkolny i masz wrażenie, że ilość nowych informacji Cię przerasta — daj sobie czas.
Poznaj szkołę.
Ustal priorytety.
Twórz własny system pracy.
Korzystaj ze wsparcia.
Sprawdzaj przepisy i procedury.
I przede wszystkim pamiętaj:
dobry psycholog nie jest osobą, która zawsze zna odpowiedź.
Dobry psycholog potrafi rozpoznać problem, znaleźć potrzebne informacje, dobrać odpowiednią formę pomocy i wiedzieć, kiedy potrzebne jest wsparcie kogoś innego.