Hałas na korytarzu, rozmowy innych dzieci, światło, kolorowe dekoracje, kolejne polecenia nauczyciela, zajęcia dodatkowe, dzwonki, telefony i ciągłe zmiany aktywności - dla części dzieci codzienność szkolna lub przedszkolna może oznaczać bardzo dużą liczbę bodźców.
Gdy układ nerwowy dziecka ma trudność z ich przetworzeniem, może pojawić się przebodźcowanie. Dziecko staje się wtedy rozdrażnione, nadmiernie pobudzone, wycofane albo ma trudność ze skupieniem uwagi. Niekiedy zachowanie, które dorosły interpretuje jako nieposłuszeństwo, brak zainteresowania czy złośliwość, może w rzeczywistości być sygnałem przeciążenia.
Jak rozpoznać przebodźcowane dziecko? Co może powodować nadmiar bodźców w szkole i przedszkolu? I przede wszystkim - jak nauczyciel, pedagog lub rodzic może wspierać dziecko w odzyskaniu spokoju?
Przebodźcowanie można opisać jako sytuację, w której liczba lub intensywność docierających do dziecka bodźców przekracza jego aktualne możliwości radzenia sobie z nimi.
Bodźcem może być praktycznie wszystko, co rejestruje układ nerwowy:
Warto pamiętać, że przebodźcowanie nie jest diagnozą medyczną. Jest określeniem stanu przeciążenia, który może wystąpić u różnych dzieci i w różnych sytuacjach.
To, co dla jednego ucznia jest normalnym elementem dnia, dla innego może być bardzo intensywne. Dzieci różnią się między sobą sposobem reagowania na hałas, światło, dotyk, zmianę planu czy liczbę osób znajdujących się w pomieszczeniu.
Dlatego nie istnieje jedna uniwersalna granica, po której przekroczeniu każde dziecko będzie przebodźcowane.
Objawy przebodźcowania nie zawsze są oczywiste.
Jedno dziecko może reagować płaczem, drugie złością, a jeszcze inne całkowitym wycofaniem. Z tego powodu warto obserwować przede wszystkim zmiany zachowania oraz sytuacje, w których regularnie pojawia się trudność.
Przebodźcowane dziecko może bardzo intensywnie reagować na sytuację, która z punktu widzenia osoby dorosłej wydaje się błaha.
Może to być:
Reakcja może wydawać się nieproporcjonalna do wydarzenia, ponieważ ostatni bodziec jest często jedynie elementem, który pojawia się po całym dniu narastającego napięcia.
Nie każde przeciążone dziecko staje się spokojne i wycofane.
Część dzieci reaguje zwiększoną aktywnością. Mogą:
W takiej sytuacji samo polecenie „uspokój się” najczęściej nie rozwiązuje problemu.
Przebodźcowanie może również prowadzić do reakcji odwrotnej.
Dziecko może:
Takie zachowanie łatwo przeoczyć, ponieważ nie zakłóca ono bezpośrednio pracy całej klasy.
Nadmiar bodźców może utrudniać skupienie uwagi na zadaniu.
Dziecko może sprawiać wrażenie, jakby nie słyszało nauczyciela, chociaż w rzeczywistości próbuje przetwarzać jednocześnie wiele innych informacji dochodzących z otoczenia.
Problematyczne mogą być szczególnie:
Jednym z bardziej charakterystycznych sygnałów przeciążenia może być wyraźna reakcja na dźwięki.
Dziecko może zasłaniać uszy podczas:
Warto potraktować takie zachowanie jako informację o potrzebach dziecka, a nie automatycznie jako niechęć do uczestnictwa.
Zmiana jednej czynności na drugą oznacza konieczność szybkiego przestawienia uwagi.
Dla dziecka znajdującego się już w stanie dużego napięcia może być to szczególnie trudne.
Problemy mogą pojawiać się np. podczas:
Środowisko szkolne jest niezwykle bogate w bodźce.
Jednocześnie nie oznacza to, że każdy z nich trzeba eliminować. Celem jest przede wszystkim zauważenie tych sytuacji, które u konkretnego dziecka regularnie prowadzą do przeciążenia.
Klasa, stołówka, świetlica czy szkolny korytarz mogą być bardzo głośnymi miejscami.
Na jeden poziom hałasu składają się:
Przebywanie przez wiele godzin w grupie wymaga ciągłego reagowania na zachowanie innych osób.
Dla części dzieci szczególnie męczące mogą być:
Przeciążenie nie musi mieć wyłącznie charakteru sensorycznego.
Dziecko może otrzymać kilka poleceń jednocześnie:
„Otwórz książkę, zapisz temat, wyciągnij ćwiczenia, znajdź stronę 25 i przeczytaj pierwsze zadanie”.
Dla niektórych uczniów podzielenie takiego komunikatu na kilka krótszych etapów może znacząco ułatwić wykonanie zadania.
Niektóre dzieci są bardziej wrażliwe na światło lub bardzo intensywne wizualnie przestrzenie.
Duża liczba dekoracji, kolorów, plakatów oraz przedmiotów znajdujących się w zasięgu wzroku może utrudniać skupienie uwagi.
Dzień dziecka bywa bardzo intensywny.
Po zajęciach szkolnych pojawiają się:
Jeżeli praktycznie każda część dnia wiąże się z kolejnymi bodźcami, organizm może mieć niewiele czasu na odpoczynek.
Jedną z najważniejszych rzeczy w pracy z dziećmi jest próba zrozumienia funkcji zachowania, a nie jedynie jego powierzchownej oceny.
Uczeń, który nagle:
nie zawsze świadomie próbuje zakłócić zajęcia.
Warto zadać sobie kilka pytań:
Co wydarzyło się bezpośrednio przed zachowaniem?
Czy podobne sytuacje powtarzają się o tej samej porze dnia?
Czy trudność pojawia się szczególnie podczas hałasu, pracy grupowej albo zmiany aktywności?
Czy dziecko jest zmęczone?
Czy wcześniej pojawiały się delikatniejsze sygnały napięcia?
Taka obserwacja może pomóc nauczycielowi zauważyć wzorzec.
Nie oznacza to oczywiście, że każde trudne zachowanie jest wynikiem przebodźcowania. Przyczyny zachowania dziecka mogą być bardzo różne.
Nie.
Są to pojęcia, których nie należy używać zamiennie.
Przebodźcowanie może pojawić się u dziecka niezależnie od tego, czy posiada ono jakąkolwiek diagnozę.
Z kolei trudności z koncentracją, silne reakcje emocjonalne lub zwiększona aktywność mogą mieć wiele przyczyn.
Dlatego nauczyciel nie powinien na podstawie pojedynczego zachowania stawiać diagnozy.
Znacznie ważniejsze jest:
Jeżeli chcesz pogłębić wiedzę dotyczącą funkcjonowania sensorycznego dzieci oraz poznać praktyczne sposoby wspierania ich w środowisku edukacyjnym, warto zapoznać się z kursem Trener Integracji Sensorycznej w Pracy z Dzieckiem.
Najważniejszym elementem wsparcia nie zawsze jest całkowite usunięcie bodźców.
W wielu przypadkach wystarczy ograniczyć ich intensywność oraz pomóc dziecku lepiej przewidywać sytuację.
Zamiast przekazywać kilka instrukcji jednocześnie, można podzielić zadanie na krótsze etapy.
Zamiast:
„Schowaj książkę, wyjmij zeszyt, zapisz temat i otwórz ćwiczenia”.
Można powiedzieć:
„Schowaj książkę”.
A następnie przekazać kolejne polecenie.
Zmniejsza to liczbę informacji, które dziecko musi jednocześnie zapamiętać i przetworzyć.
Nie musi to być osobne pomieszczenie.
Czasem wystarczy wydzielony fragment sali, w którym znajduje się mniej przedmiotów i który jest oddalony od najbardziej intensywnych źródeł hałasu.
Takie miejsce nie powinno być przedstawiane jako kara.
Powinno być przestrzenią, z której dziecko może skorzystać w celu uspokojenia i odzyskania równowagi.
Dzieci często lepiej funkcjonują, kiedy wiedzą, co wydarzy się za chwilę.
Pomocne mogą być:
Przykład:
„Za pięć minut kończymy pracę i idziemy na obiad”.
Dla części dzieci taka prosta zapowiedź znacząco ułatwia przejście między aktywnościami.
Krótka zmiana aktywności może pomóc dziecku obniżyć napięcie.
Może to być:
Nie każda metoda będzie odpowiednia dla każdego dziecka.
Warto obserwować, jakie rozwiązania rzeczywiście pomagają konkretnemu uczniowi.
Warto przyjrzeć się sali z perspektywy dziecka.
Czy w polu widzenia znajduje się bardzo dużo dekoracji?
Czy miejsce dziecka znajduje się blisko drzwi?
Czy na korytarzu jest duży ruch?
Czy światło odbija się od monitora?
Czy podczas pracy indywidualnej w tle gra muzyka?
Czasami niewielka zmiana miejsca może znacząco poprawić komfort dziecka.
Jednym z długoterminowych celów pracy powinno być rozwijanie samoregulacji.
Dziecko może stopniowo uczyć się rozpoznawać:
Następnym krokiem jest nauczenie dziecka, co może zrobić w takiej sytuacji.
Może powiedzieć:
„Potrzebuję chwili ciszy”.
„Jest za głośno”.
„Potrzebuję przerwy”.
Umiejętność komunikowania swoich potrzeb jest niezwykle ważnym elementem samodzielności.
W rozwijaniu podobnych kompetencji pomocne może być również pogłębianie wiedzy z obszaru rozwoju społecznego i emocjonalnego. W ofercie Akademii Pedagoga znajduje się między innymi kurs Edukacja społeczno-emocjonalna.
Przyjazna sensorycznie klasa nie musi oznaczać całkowicie pustego pomieszczenia.
Chodzi przede wszystkim o świadome organizowanie przestrzeni.
Warto zwrócić uwagę na:
Duża liczba przedmiotów znajdujących się jednocześnie na ławce może rozpraszać uwagę.
Podczas konkretnego zadania warto pozostawić tylko te materiały, które będą rzeczywiście potrzebne.
Kolorowe plakaty mogą być atrakcyjne, ale ich nadmiar może tworzyć bardzo intensywne wizualnie środowisko.
Nie oznacza to rezygnacji z dekoracji. Pomocne może być natomiast zachowanie fragmentów ścian wolnych od dużej liczby informacji.
Podczas pracy indywidualnej warto ograniczyć niepotrzebne dodatkowe źródła dźwięków.
Niektórym dzieciom łatwiej będzie pracować:
Długie okresy wymagające ciągłej koncentracji można przeplatać krótkimi zmianami aktywności.
Przedszkole również może być środowiskiem bardzo intensywnym sensorycznie.
Dziecko spędza wiele godzin w sali z dużą grupą innych dzieci. Do tego dochodzą zabawy, śpiewanie, posiłki, zajęcia ruchowe, wyjścia, odpoczynek oraz częste zmiany aktywności.
W przypadku młodszych dzieci dodatkową trudnością może być to, że nie potrafią jeszcze nazwać swojego stanu.
Zamiast powiedzieć:
„Jest dla mnie za głośno i potrzebuję odpocząć”,
dziecko może zacząć:
Dlatego ogromną rolę odgrywa obserwacja dorosłego.
Jeżeli podobne sytuacje regularnie powtarzają się w szkole lub przedszkolu, warto porozmawiać z rodzicem.
Rozmowa nie powinna rozpoczynać się od oceny:
„Państwa dziecko jest bardzo problematyczne”.
Znacznie bardziej pomocne będzie przedstawienie konkretnych obserwacji.
Na przykład:
„Zauważyłam, że podczas głośnych zajęć grupowych Kuba zaczyna zasłaniać uszy, a po kilku minutach wychodzi ze swojego miejsca. Podczas pracy indywidualnej w spokojniejszej części sali koncentruje się zdecydowanie łatwiej”.
Taki komunikat dostarcza rodzicowi informacji, a jednocześnie nie przypisuje dziecku diagnozy.
Warto również zapytać, czy podobne reakcje pojawiają się w domu albo w innych miejscach.
Czasami rodzic może już znać strategie, które pomagają dziecku odzyskać spokój.
Okresowe zmęczenie czy przeciążenie mogą zdarzać się wielu dzieciom.
Jeżeli jednak trudności są:
warto omówić sytuację z rodzicem i rozważyć konsultację z odpowiednim specjalistą.
W zależności od charakteru trudności może to być między innymi psycholog, pedagog, lekarz lub inny specjalista pracujący z dzieckiem.
Rolą nauczyciela jest przede wszystkim obserwacja, wsparcie oraz współpraca, a nie samodzielne diagnozowanie.
W momencie silnego napięcia warto ograniczyć dodatkowe bodźce zamiast dokładać kolejne.
Niekorzystne może być:
Jeżeli dziecko jest w stanie dużego pobudzenia, najpierw potrzebuje odzyskać możliwość regulacji.
Rozmowa o zachowaniu może odbyć się później, gdy emocje opadną.
Urządzenia elektroniczne są jednym z wielu źródeł bodźców.
Dynamiczne obrazy, dźwięki, szybkie zmiany scen czy powiadomienia mogą powodować dużą liczbę informacji docierających do dziecka w krótkim czasie.
Nie oznacza to, że technologia sama w sobie jest zawsze problemem.
Warto jednak zwracać uwagę na:
Jeżeli po intensywnym korzystaniu z urządzeń dziecko staje się bardzo pobudzone lub ma trudność z przejściem do spokojniejszej aktywności, warto uwzględnić to w obserwacji.
Najlepszym rozwiązaniem nie jest stworzenie środowiska całkowicie pozbawionego bodźców.
Dziecko w przyszłości będzie spotykało się z różnymi sytuacjami.
Dlatego ważne jest stopniowe rozwijanie umiejętności:
Proces ten wymaga czasu i powinien być dostosowany do wieku oraz możliwości dziecka.
Coraz więcej mówi się o tym, że zachowanie dziecka należy rozpatrywać szerzej niż wyłącznie w kategoriach posłuszeństwa i nieposłuszeństwa.
Znajomość zagadnień związanych z:
może pomóc nauczycielowi lepiej rozumieć reakcje swoich uczniów.
Osoby, które chcą poszerzyć swoje kompetencje w tym zakresie, mogą zapoznać się z kursem Trener Integracji Sensorycznej w Pracy z Dzieckiem.
W Akademii Pedagoga dostępna jest również rozbudowana oferta kursów dotyczących pracy z dziećmi, emocji, zachowania oraz specjalnych potrzeb edukacyjnych. Osoby zainteresowane szerszym zakresem tematycznym mogą sprawdzić pakiet 110 kursów online.
Przebodźcowane dziecko nie zawsze wygląda na zmęczone.
Może być ruchliwe, rozdrażnione, wycofane, mieć trudność z koncentracją albo bardzo intensywnie reagować na pozornie niewielkie wydarzenia.
Dlatego tak ważna jest uważna obserwacja.
Zamiast koncentrować się wyłącznie na pytaniu:
„Jak zatrzymać to zachowanie?”
warto czasem zapytać:
„Co dziecko próbuje mi przez to zachowanie zakomunikować?”
Zmniejszenie liczby bodźców, przewidywalny plan dnia, spokojne miejsce, krótkie komunikaty i rozwijanie samoregulacji mogą znacząco poprawić komfort funkcjonowania dziecka w szkole lub przedszkolu.
Jednocześnie każde dziecko jest inne. Strategie skuteczne w przypadku jednego ucznia nie muszą działać u innego. Najlepsze rezultaty daje połączenie obserwacji, współpracy z rodzicem oraz - gdy jest to potrzebne - wsparcia specjalistycznego.